XTPL to firma technologiczna z Wrocławia, która opracowała własną metodę ultraszybkiego i precyzyjnego nanodruku Ultra-Precise Dispensing (UPD). Pozwala ona nanosić przewodzące linie o grubości poniżej 1 mikrometra bez użycia fotolitografii i kosztownych clean roomów. Więcej na ten temat — na iwroclaw.com.
Rozwiązania XTPL są już wykorzystywane przez laboratoria oraz centra badawczo-rozwojowe w Korei Południowej, USA, Japonii i Izraelu — i to właśnie czyni firmę jednym z najciekawszych graczy w obszarze printed electronics. W branży high-tech panuje przekonanie, że prawdziwe przełomy rodzą się wyłącznie w Dolinie Krzemowej lub przynajmniej gdzieś w Stanach Zjednoczonych. Tym ciekawiej obserwować, jak niewielka firma z Wrocławia stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek na globalnej mapie nanodruku. XTPL nie obiecuje technologicznej przyszłości — ona ją dosłownie drukuje: srebrem, mikrometr po mikrometrze, na laboratoryjnych stanowiskach.
Wygląda na to, że polscy inżynierowie nauczyli się nanosić przewodzące linie z większą precyzją, niż inni potrafią trafić kursorem w odpowiedni plik. A to oznacza, że realnie aspirują do gry w nowej lidze elektroniki — z własnymi atramentami i jasno zdefiniowaną wizją.
Jak nanonadruk z Wrocławia podbija światowy rynek
Historia XTPL zaczynała się w 2015 roku jako startup z naukowym zapleczem. I z ambicją rozwiązania jednego, dość niszowego, ale bolesnego zadania technicznego: jak nanosić ultracienkie linie przewodzące prąd bez drogich laserów, fotomasek i szablonów. Coś, co będzie działać i w laboratorium, i w produkcji. Coś prostego, stabilnego i chirurgicznie precyzyjnego.

Ultra-Precise Dispensing: czym jest i jak działa
To zadanie podjęto się rozwiązać na bazie Politechniki Wrocławskiej. Stąd i start: polscy badacze zaproponowali nową technologię druku – Ultra-Precise Dispensing (UPD), która pozwala „rysować” metalowe struktury z rozdzielczością poniżej 1 mikrometra. Jest to poziom, z którym tradycyjny druk po prostu sobie nie radzi. UPD pozwala nie rozpylać materiału w powietrze, a dosłownie wyciskać go spod igły dokładnie tam, gdzie jest potrzebny.
Brzmi jak kolejna ciekawa technologia z prezentacji PowerPoint? A jednak nie. XTPL dość szybko przeszła drogę od idei do gotowego produktu, uzyskała patenty, weszła na giełdę (WSE: XTP) i zaczęła sprzedawać swoje rozwiązania poza Polską. Firma wzięła udział w serii wystaw Printed Electronics w Europie i USA, zawarła kontrakty z centrami naukowymi i producentami z Azji, a w 2025 roku poinformowała o wzroście sprzedaży sprzętu i materiałów o ponad 50% w porównaniu z rokiem poprzednim.
XTPL nie wygląda jak typowy startup hardware’owy: nie ma hałaśliwej otoczki PR, ale ma konkretne rzeczy, które robi lepiej od innych. I sądząc po tym, jak szybko rośnie jej obecność w USA, Japonii, Korei Południowej – ten język nanometrowej precyzji został zrozumiany na całym świecie.

Kluczowe fakty o XTPL
| Parametr | Dane |
|---|---|
| Rok założenia | 2015 |
| Miasto | Wrocław, Polska |
| Główna technologia | Ultra-Precise Dispensing (UPD) |
| Grubość linii | < 1 mikrometra |
| Materiały | srebrne i złote nanoinks |
| Giełda | WSE (ticker XTP) |
| Główne rynki | USA, Korea Południowa, Japonia, Niemcy |
| Wzrost sprzedaży (2025) | +50–54 % rok do roku |
Dlaczego UPD jest ważna dla współczesnej elektroniki
Główna wartość technologii UPD polega na tym, jakie problemy pozwala rozwiązywać w realnych zastosowaniach przemysłowych i naukowych. W elektronice elastycznej, wyświetlaczach oraz mikrosensorach kluczowe znaczenie ma minimalizacja szerokości ścieżek przewodzących oraz zużycia materiału — i właśnie tutaj UPD daje realną przewagę.
Tradycyjne metody produkcji elektroniki często wymagają złożonych etapów przygotowawczych, fotomasek oraz kosztownych pomieszczeń czystych. Sprawia to, że eksperymenty są czasochłonne i drogie, szczególnie na etapie badań i prototypowania. UPD natomiast umożliwia szybkie zmiany projektowe, pracę z różnymi podłożami oraz testowanie nowych rozwiązań bez konieczności ponownego uruchamiania całego procesu produkcyjnego.
Taka elastyczność jest szczególnie istotna dla działów R&D pracujących nad prototypami elastycznych wyświetlaczy, sensorów medycznych czy mikroelektroniki nowej generacji. W tych przypadkach decydujące znaczenie ma nie skala produkcji, lecz precyzja, powtarzalność i kontrola procesu. UPD dokładnie wypełnia tę lukę, łącząc laboratoryjną dokładność z możliwością dalszej komercjalizacji.
Dlatego technologia XTPL przestaje być „ciekawą inżynierską zabawką” i przechodzi do kategorii realnego narzędzia pracy. Jest wykorzystywana w rzeczywistych eksperymentach i projektach rozwojowych, których rezultaty mogą stać się podstawą produktów seryjnych. W tym sensie UPD kształtuje nową logikę pracy z elektroniką drukowaną — szybszą, bardziej elastyczną i ekonomicznie uzasadnioną.
Nowy standard precyzji

Firma podkreśla poziom precyzji swojego druku. Cóż, robią to niemal wszyscy, ale w tym przypadku nie bez powodu: UPD faktycznie umożliwia nanoszenie struktur o grubości poniżej jednego mikrometra, otwierając tym samym drogę do zupełnie nowych formatów elektroniki — cieńszej, bardziej elastycznej i dokładniejszej.
Swoją drogą, firma nie ogranicza się do samych drukarek. Stworzyła swój firmowy «flamaster» – materiały do druku, opracowane specjalnie pod UPD.
Nano-tusze własnej produkcji
XTPL wytwarza wysoko skoncentrowane nano-tusze (nanoinks) – tusze na bazie srebra lub złota, w których dokładnie obliczono i rozmiar cząstek, i lepkość, i temperaturę spiekania. W rezultacie stabilnie układają się na powierzchni, tworzą linie przewodzące bez rozlewania się i zapewniają wysoką przewodność elektryczną nawet w skali mikroskopowej. Na xtpl.com mówią:
«Pracujemy na styku materiałoznawstwa, precyzyjnego druku i inżynierii procesu».
Takie podejście pozwoliło XTPL utrzymać kontrolę nad całym procesem: od składu tuszu po jego nanoszenie i uzyskanie rezultatu z filigranową precyzją.
Od laboratorium do rynku: kto kupuje technologię XTPL

Dla technologii typu UPD najważniejsze – to nie pochlebne recenzje w czasopismach, a to, czy ktoś jest gotów to kupować. W przypadku XTPL odpowiedź jest jednoznaczna. Firma ma już wielu klientów i partnerów. Dostarczają zarówno drukarki, jak i materiały, a także pracują nad adaptacją rozwiązań pod konkretne zadania klientów. Akcent jest położony na działy R&D, elektronikę medyczną i konsumencką, mikrosensory.
XTPL nie goni za masową produkcją w stylu «1000 drukarek rocznie». Ich klient – to raczej laboratorium dużej firmy lub grupa uniwersytecka, która testuje nowe formaty elektroniki. Tacy klienci stają się poligonami doświadczalnymi dla dalszych eksperymentów technologicznych. Właśnie dlatego geografia partnerstw jest tak szeroka.
W trzecim kwartale 2025 roku XTPL poinformowała o wzroście sprzedaży o ponad 54% w porównaniu z analogicznym okresem 2024 roku. Oczywiście, mowa na razie nie o miliardach dolarów, ale trend jest stabilny. Firma zawiera nowe umowy dystrybucyjne, w tym na Tajwanie i w USA, i stopniowo przekształca się z wąskoprofilowego dewelopera w gracza z globalnym portfolio.
XTPL występowała już na ważnych wydarzeniach branżowych – od LOPEC w Monachium do SEMICON West w San Francisco. I co jest znamienne – tam jest traktowana poważnie. Dla świata printed electronics wygląda jak młoda, ale ambitna firma z własnym podejściem. Ważne jest to, że tworzy nowe terytorium dla precyzyjnego druku, które inni dopiero zaczynają eksplorować.
Dlaczego za takimi technologiami stoi przyszłość

Jeśli zajrzeć w przyszłość, wcale nie ma gwarancji, że elektronika stanie się prostsza. Wręcz przeciwnie, elastyczne wyświetlacze, sensory medyczne na skórze, chipy wbudowane w tkaniny – to wszystko wymaga nowych formatów produkcji. I właśnie tutaj elektronika drukowana na bazie nanomateriałów może zmienić światowy rynek. Nie potrzeba skomplikowanej optyki ani komór próżniowych – wystarczy precyzyjny dozownik, dobry tusz i stabilny proces.
XTPL w tej historii wygląda jak ktoś, kto przyszedł wcześniej, a przez to ma pewną przewagę nad konkurentami. Firma ma w rękach gotowy produkt, który już się sprzedaje i wzbudza szacunek. Takie firmy mogą szybko stać się liderami swojej branży i nie tylko. Istnieją wszelkie szanse na to, że XTPL ustanowi standardy dla całego segmentu.
Polski rynek nie jest zbytnio kojarzony z przełomami w high-tech. Ale właśnie takie historie, jak XTPL, ten obraz zmieniają. To nie jest program rządowy, nie filia jakiegoś technogiganta, a wynik kilku lat badań i eksperymentów. Oczywiście, nie obeszło się i bez determinacji.
Jak widać, w XXI wieku wysokie technologie niekoniecznie rodzą się w Kalifornii. Czasem może się to zdarzyć nawet na obrzeżach Wrocławia. Również w naszym mieście innowacje są wdrażane w ramach projektu Smart City oraz w dziedzinie ochrony klimatu i przyrody. Ale w tym artykule przeanalizowaliśmy to, co ma czysto lokalny koloryt i jest bezpośrednio związane z miastem. Właśnie tacy innowatorzy, jak XTPL, dają nadzieję, że Wrocław będzie dyktować modę, a nie tylko wdrażać cudze rozwiązania.