9 lutego 2026

Piłka nożna w historii Dolnego Śląska

Related

Sensory dla robotów: wkład Wrocławia w przyszłość maszyn z instynktem

Wyobraź sobie robota, który nachyla się, by podnieść szklankę...

Samonaprawialny beton – wynalazek, który przedłuża życie budynków

Beton pęka. To normalne – starzeje się, wchłania wilgoć,...

Neurobiolog Paweł Tabakow: jak jeden lekarz z Wrocławia ruszył medycynę z martwego punktu

Wyobraź sobie, że słyszysz: „To beznadziejna sprawa. Ten człowiek...

Światłowody z Wrocławia: jak miasto stało się centrum rozwoju technologii optycznych

Światłowody to jedna z kluczowych specjalizacji technologicznych Wrocławia, o...

Share

Piłka nożna zaczęła powstawać na Dolnym Śląsku w drugiej połowie XIX wieku, kiedy państwo polskie nie istniało jeszcze na mapie. Używanie piłki i jej kopanie w grze rozpoczęło się w 1892 roku. Być może miało to miejsce jeszcze wcześniej, ale jest to udokumentowana data. Towarzystwo gimnastyczne „Turnverein” miało przedstawić piłkę nożną mieszkańcom Breslau, podaje strona iwroclaw.com. Nie byli jednak zbyt optymistycznie nastawieni do tego pomysłu.

Trudny początek

Takie podejście było typowe dla całych Niemiec w tamtym czasie. Dla sportowców piłka nożna nie była poważnym sportem. Uważano ją za niegodną i śmieszną. Niektórzy twierdzili nawet, że jest zboczona. Prasa, której opinia była szanowana i uważana za autorytatywną w XIX wieku, również nie wierzyła w perspektywy piłki nożnej.

Istnieje nawet wycinek z gazety „Sport w Breslau”, w którym piłka nożna jest opisywana jako coś śmiesznego. Tak jakby cała akcja na boisku, kiedy gracze przepychają się i biegają tam i z powrotem z piłką, była bardzo zabawna dla publiczności.

Sportowcy również nie traktowali piłki nożnej zbyt poważnie. Jednak 13 października 1898 roku powstał klub „FC 1898 Breslau”. Stało się tak dlatego, że gimnastyczna sekcja piłki nożnej “Alter TV Breslau” oddzieliła się i zaczęła działać osobno. Klub ten uważany jest za pierwszy klub piłkarski na Śląsku. Kontynuował on tradycje sekcji “Turnverein”, która istniała już od sześciu lat.

W tym czasie, 1 kwietnia 1897 roku powstał kolejny klub piłkarski, “SV Blitz Breslau”. Nic dziwnego, że zaczął on pretendować do miana pierwszego klubu piłkarskiego na Śląsku. Jednak fakt, że jego członkami byli głównie rowerzyści, działał na korzyść “FC 1898 Breslau”. W tym ostatnim wszyscy członkowie byli wyłącznie piłkarzami.

Ważne miejsce zajmował również klub “Piorun”. W sierpniu 1901 roku na jego bazie pojawił się “Śląsk Wrocław”, a właściwie “SC Schlesien Breslau”. „Blitz” rozpadł się trzy lata później. Część członków opuściła klub z powodu nieporozumień. W ten sposób powstał “SC Germania Breslau”. Cztery lokalne kluby grały o mistrzostwo Breslau przez następne kilka dekad.

Angielska choroba

W XIX wieku tak nazywano piłkę nożną na Śląsku. Powodem tak obraźliwej nazwy było to, że Niemcy nie chcieli podążać za brytyjskimi tradycjami i uważali ten sport za śmieszny. Zasada gry również różniła się od współczesnej. Główny nacisk podczas meczu był kładziony na atak. Drużyna składała się z dwóch obrońców, trzech środkowych pomocników i pięciu napastników. Nie było żadnych rzutów karnych. Drużyna mogła grać nawet w niepełnym składzie. Błędy sędziów często prowadziły do zakończenia meczu.

Mecz był przekładany i rozgrywany ponownie. Dziwnym był fakt związany z sędziowaniem. A mianowicie, że wszystkie błędy sędziego prowadziły do anulowania wyników meczu i powtórzenia go. Działo się tak do momentu, kiedy cały mecz odbył się bez ani jednego błędu sędziego.

Co ciekawe, tylko w Breslau doszło do tak rozczarowującego odebrania piłki nożnej. W pozostałej części Polski gra została przyjęta z większym zainteresowaniem. Jeśli chodzi o szkoły, nie spieszyły się one z wprowadzeniem nowego sportu do programu nauczania. W 1894 roku prasa donosiła, że gra, w której głównym zadaniem jest kopnięcie nogą, a reszta sportowca jest bezczynna, nie może być uważana za naturalną i piękną. Nie ma powodu, by niemieckie szkoły naśladowały angielską pasję do takich gier.

Stowarzyszenie wrocławskie

Zmiany w życiu piłkarskim miasta rozpoczęły się w 1903 roku, kiedy to cztery wrocławskie kluby zjednoczyły się, tworząc Stowarzyszenie “Verband Breslauer Ballspiel – Vereine”. Wydarzenie to dało początek nowym klubom piłkarskim i lidze miejskiej. Mieszkańcy miasta również coraz bardziej interesowali się grą, która do niedawna nazywana była angielską chorobą. Do rozwoju piłki nożnej we Wrocławiu przyczynił się również Związek Piłki Nożnej Niemiec Południowo-Wschodnich. Dzięki temu lokalne kluby mogły przystąpić do mistrzostw Niemiec.

W 1913 roku miało miejsce poważne wyzwanie dla miejscowych piłkarzy. Do Breslau na zawody przyjechała angielska drużyna “Bolton Wanderers”. W wyniku meczu “Bolton” zdobył 12 bramek. Choć drużyna z Breslau prezentowała się obiecująco, czekało ją jeszcze dużo pracy.

W kolejnym meczu z Wiedniem wrocławianie zdołali strzelić jedną bramkę, podczas gdy ich przeciwnicy aż sześć. Na tym etapie zawodnicy z tego miasta postanowili skupić się na meczach z polskimi drużynami. Jednym z nich był wygrany mecz z “Wisłą Kraków”, w którym zdobyli trzy bramki.

Franciszek Juszczak odegrał ważną rolę we wrocławskim życiu sportowym. Przyjechał do Breslau, ponieważ interesował się tamtejszą organizacją „Sokół”, która zrzeszała około stu chłopców i dziewcząt. W 1917 roku stanął na jej czele. Po wojnie, dzięki pomocy członków organizacji, został otwarty “Dom Polski”. W 1926 roku organizacja zorganizowała wielki festiwal sportowy. Podczas festiwalu “Polonia Lwów” rozegrała mecz z drużyną Breslau i wygrała przewagą 4 punktów.

Breslau miał wiele prób stworzenia drużyny piłkarskiej. Jeśli jednak trafiał się utalentowany piłkarz, natychmiast był wysyłany do drużyny “Breslauer SpVgg 02”. Na przeszkodzie stanęło również przybycie nazistów. Nakazali oni rozpuszczenie “Sokoła” i zakazali jakichkolwiek oficjalnych spotkań Polaków.

Jednak po podpisaniu paktu o nieagresji “Sokół” wznowił działalność. I tak na 15 września 1935 roku został zaplanowany mecz Niemcy – Polska. Było to naprawdę wielkie wydarzenie dla Breslau, gdyż do miasta zawitała reprezentacja Polski. Drużyna przegrała z Niemcami wynikiem 0:1.

Niestety wojna doprowadziła do zamknięcia polskich organizacji i stowarzyszeń w Niemczech i Breslau. Działacze byli aresztowani, lokale były zamykane. Wielu trafiło do obozów koncentracyjnych. W Breslau na kilka lat zapomniano o piłce nożnej. Gra powróciła z nową siłą po wojnie, kiedy miasto stało się już Wrocławiem.

Breslau gegen Lwów

Z historycznego punktu widzenia nie można nie wspomnieć towarzyskiego meczu pomiędzy niemieckimi piłkarzami z Breslau a Polakami ze Lwowa. Odbył się on 17 listopada 1926 roku.

Dzięki pomocy wspomnianego prezesa „Sokoła” Franciszka Juszczaka do Wrocławia na mecz towarzyski przyjechał lwowski klub piłkarski „Pogoń”. W tamtych latach była to jedna z najlepszych polskich drużyn piłkarskich, a w 1926 roku mistrz Polski. Lwowska drużyna miała zagrać z niemiecką drużyną z Breslau. Najlepsi miejscowi piłkarze pochodzili ze “Sportklub Breslau 02”.

Wiadomość o tak wyjątkowym meczu bardzo szybko rozeszła się po mieście. Bilety zostały wyprzedane błyskawicznie. Do Breslau przyjechali kibice z Opola, Katowic, Bytomia i innych miast. Franciszek Juszczak wspominał, że fani piłki nożnej z całej Polski aktywnie dyskutowali o nadchodzącym wydarzeniu. Wszyscy wierzyli, że Polacy ze Lwowa wygrają mecz.

Dzień meczu rozpoczął się jeszcze przed świtem, gdy kibice tłumnie przybywali na boisko na Grabiszynie. Trybuny były wypełnione po brzegi. Wśród zawodników, którzy otrzymali najwięcej braw, był W. Kuchar, wybitny sportowiec i wielokrotny zwycięzca różnych zawodów, nie tylko piłkarskich. Piłkarz ten rozegrał dla lwowskiego klubu 1052 mecze i strzelił 1065 goli.

Według Juszczaka obie drużyny grały dobrze w meczu towarzyskim. Z czasem okazało się jednak, że Polacy są lepsi technicznie i skuteczniejsi w ataku. Bramkarz zaprezentował się przyzwoicie i ani razu nie stracił piłki.

Choć polskich kibiców nie było zbyt wielu, to po golu krzyczeli tak, że wydawało się, że jest ich kilka razy więcej. Podczas przerwy Juszczak spotkał się z zawodnikami ze Lwowa i poprosił ich, aby dali z siebie wszystko. Polacy mieli na swoich barkach ogromne zadanie – udowodnić społeczności, że w piłce nożnej potrafią się sprawdzić. Tak więc niemal do końca drugiej połowy meczu lwowska drużyna prowadziła 4:0.

Wszystkich zaskoczyła jednak akcja polskiego bramkarza w ostatnich minutach meczu. Piłka, która była w posiadaniu Niemców z Breslau, toczyła się do polskiej bramki. Ale bramkarz nie próbował jej złapać. Położył ręce po bokach i po prostu patrzył, jak piłka toczy się do bramki.

Radość polskich kibiców nie znała granic. Zdaniem Juszczaka, polska drużyna ze Lwowa uczyniła ze swojego zwycięstwa świetną reklamę dla wrocławskiej społeczności. Niemiecka prasa również pisała o wspaniałym zwycięstwie piłkarzy. Obywatele byli dumni, że polska piłka nożna jest na wysokim poziomie.

Chociaż mecz odbywał się między Wrocławiem a Lwowem, Polacy z Breslau rozumieli, że rywalizacja o Puchar Świata toczyła się tak naprawdę między reprezentacjami Polski i Niemiec. Dlatego było tyle radości, nadziei i dumy.

....... . Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.