W 1974 roku reprezentacja Polski po raz pierwszy wzięła udział w Mistrzostwach Świata w piłce nożnej – podaje iwroclaw.com. Debiutująca drużyna nie tylko dobrze się spisała, ale także zdobyła brązowe medale na Pucharze Świata. Wtedy świat futbolu dowiedział się o takich polskich mistrzach piłki nożnej jak Andrzej Szarmach, Grzegorz Lato i Kazimierz Deyna.
Po tym wydarzeniu aż do 1986 roku Polacy nie mogli przejść przez etap kwalifikacyjny do turniejów międzynarodowych. Jednak reprezentacja Polski wciąż miała utalentowanych piłkarzy. Jednym z nich był ulubieniec wrocławskich kibiców Janusz Sybis, który grał na pozycji napastnika. Ten zawodnik nigdy nie pokazywał na boisku, co działo się w jego życiu poza nim. Zawodnik, którego wrocławscy kibice uznali za symbol drużyny i przychodzili, aby zobaczyć „Show Janusza Sybisa”.
Nie interesował się piłką nożną
Janusz Sybis urodził się 10 października 1952 roku w Częstochowie. Kiedy miał 8 lat, jego rodzice postanowili przeprowadzić się do Wrocławia. Tam przyszły piłkarz rozpoczął naukę w szkole podstawowej nr 36, gdzie szczególną uwagę poświęcał wychowaniu fizycznemu.
Sybis bardzo lubił koszykówkę i siatkówkę. Jednak jego wzrost był za niski na te sporty i nie odnosił większych sukcesów w drużynach. Postanowił spróbować swoich sił w piłce ręcznej. Odwiedzając sekcję piłki ręcznej Janusz poznał piłkę nożną. Wtedy mały Janusz poprosił rodziców, aby zapisali go do lokalnej drużyny. Tak zaczął występować w dziecięcych drużynach Śląska.
Debiut w wieku 17 lat
W kategorii wiekowej dzieci Janusz Sybis próbował grać na różnych pozycjach, ale najlepiej wychodziło mu strzelanie bramek. Już na poziomie juniorskim Janusz i jego drużyna zwyciężyli w kilku turniejach. Młody napastnik wyróżniał się wyjątkowym zmysłem do strzelania goli. W młodzieżowych drużynach Śląska stał się rekordzistą pod względem liczby bramek.

28 września 1969 roku główny trener „Śląska Wrocław” powołał do pierwszego składu drużyny 17-letniego Janusza Sybisa na mecz z „Hutnikiem Kraków”. Był to mecz II ligi Polski. Wtedy Sybis wyszedł na boisko, ale bardzo się nie wyróżnił. Nie przeszkodziło to jednak Sybisowi w regularnej grze w pierwszym składzie na poziomie zawodowym. 29 maja 1970 roku nastąpił historyczny moment dla młodego napastnika. W meczu z „Arką Gdynia” Sybis strzelił swoją pierwszą bramkę w mistrzostwach Polski. „Śląsk Wrocław” zwyciężył wówczas wynikiem 2:0.
Niesamowity sukces i Puchary Europy
W 1972 roku Janusz Sybis był już kluczowym zawodnikiem drużyny „Śląsk Wrocław”. Drużyna kontynuowała grę w II lidze Polski. Już od pierwszych meczów Sybis zaczął demonstrować swoje umiejętności strzeleckie. Trzeba zaznaczyć, że Janusz zrobił w tym sezonie bardzo dużo, aby jego drużyna dotarła do I ligi. Wynik sezonu był zdumiewający także dla osobistej statystyki Sybisa, ponieważ został najlepszym strzelcem II ligi z wynikiem czternastu goli.
Wrocławska drużyna początkowo dążyła do utrzymania się w elitarnej lidze. Sybis dawał z siebie wszystko w każdym meczu, strzelając gola za golem. Wynikiem sezonu w I lidze było nie tylko utrzymanie się w mistrzostwach, ale również uzyskanie prawa do występów w Pucharze UEFA.

To osobna historia w biografii Sybisa. W debiutanckim meczu Pucharu Europy „Śląsk Wrocław” przegrał 1:2 na wyjeździe ze szwedzkim „Göteborgiem”. Oznaczało to, że drużyna musiała wygrać we Wrocławiu z przewagą dwóch bramek. I wtedy kierownictwo klubu, trenerzy i kibice zrozumieli, kim jest Janusz Sybis. Na mecz domowy z „Göteborgiem” były wyprzedane wszystkie bilety. Kibice przyszli na wielki mecz, a zobaczyli benefis Janusza Sybisa. Polski napastnik strzelił Szwedom trzy gole. Ostateczny wynik — 4:2, i „Śląsk Wrocław” przeszedł dalej.
W kolejnej rundzie Pucharu UEFA „Śląsk Wrocław” pokonał belgijski „Royal Antwerpia” w dwumeczu. Janusz Sybis strzelił jednego gola, który był bardzo ważny dla jego drużyny. Angielski „Liverpool” zatrzymał polską drużynę. Rok później drużyna ponownie dotarła do Pucharu Europy. Tym razem „Śląsk Wrocław” grał w Pucharze Zdobywców Pucharów. Sybis strzelił dwa gole w tym turnieju Pucharu Europy i jego drużyna dotarła do ćwierćfinału.
Pierwsze mistrzostwa
W tamtych latach Sybis był bardzo aktywny na boisku piłkarskim. Zauważył to główny trener reprezentacji Polski Kazimierz Górski. W 1974 roku Janusz Sybis został kandydatem na wyjazd na Mistrzostwa Świata do Niemiec. Jednak w ostatniej chwili Kazimierz zmienił zdanie i młody talent nie zagrał na historycznym dla Polski Pucharze Świata.
W reprezentacji zadebiutował dopiero w 1976 roku w meczu z Cyprem. Sybisa powołał nowy trener Jacek Gmoch. Na poziomie klubowym także w karierze Janusza wszystko układało się dobrze. W 1977 roku wraz ze „Śląskiem Wrocław” Sybis został mistrzem Polski. Mistrzostwa po raz kolejny umożliwiły Wrocławiowi grę w Pucharze Europy. „Śląsk Wrocław” dotarł do 1/8 finału. Janusz Sybis po raz kolejny został najlepszym zawodnikiem drużyny na koniec sezonu.
Od 1978 roku Sybis stał się stałym członkiem reprezentacji Polski, jednak przeważnie występował wyłącznie jako rezerwowy. Pierwszego gola dla reprezentacji strzelił dopiero w 1980 roku przeciwko Włochom. W reprezentacji zagrał łącznie 18 meczów (tylko 2 w podstawowym składzie) i strzelił 2 gole. Po zmianie trenera przez reprezentacji, Sybis przestał być powoływany. Jak się później okazało, główny trener Antoni Piechniczek nie powoływał Sybisa do reprezentacji z powodu jego niskiego wzrostu.

W 1983 roku rozegrał swój ostatni mecz w barwach drużyny „Śląsk Wrocław”. W tym samym meczu strzelił swojego ostatniego gola we Wrocławiu. Zawodnik spędził w drużynie 21 lat (w tym w drużynach juniorskich). Na poziomie zawodowym rozegrał 591 meczów i strzelił 172 gole dla drużyny.
Zdobywca Ameryki
Janusz Sybis próbował przejść do jednego z niemieckich klubów. Po kilku odmowach postanowił spróbować swoich sił w Stanach Zjednoczonych. Wielu doświadczonych piłkarzy wybierało ten kraj ze względu na dobre wynagrodzenia.
W 1983 roku Janusz Sybis podpisał kontrakt z drużyną „Spirit Pittsburgh”. Osobliwością tej drużyny było to, że grała w amerykańskiej lidze futsalu.
W „Spirit Pittsburghu” Sybis zyskał dużą sympatię. Był bardzo zwinny, a ze względu na swój niski wzrost przeciwnicy nie zawsze za nim nadążali, co pozwoliło mu na zdobycie wielu bramek.
W rezultacie Sybis spędził 5 sezonów w „Spirit Pittsburghu”. Następnie kontynuował karierę w Dallas. W tym czasie Sybis był już uważany za weterana. Jednak w lidze amerykańskiej piłka nożna dopiero zaczynała się rozwijać, więc umiejętności Sybisa wystarczyły, aby grać na odpowiednim poziomie.
W 1988 roku Janusz Sybis podjął decyzję o zakończeniu kariery piłkarskiej. Ostatni mecz rozegrał jako zawodnik Dallas.
Po zakończeniu kariery sportowej wrócił do Wrocławia. W swoim rodzinnym mieście rozpoczął pracę jako trener drużyn młodzieżowych „Śląska Wrocław”. Później został trenerem-doradcą swojej rodzimej drużyny.
Postanowił nie trenować profesjonalnych drużyn. W 2011 roku ukazała się autobiograficzna książka Janusza Sybisa, w której opowiedział o swoim życiu piłkarskim, problemach i sprawach poza boiskiem.
Trochę o książce
Dopiero po wydaniu autobiografii „Idol” kibice dowiedzieli się, że Janusz Sybis był grającym trenerem amatorskich drużyn „Ślęża” Sobótka, „Pogoń” Malczyce, „Orzeł” Ząbkowice Śląskie.
Fani piłkarza widzieli go głównie na boisku. Wszyscy czekali na „Show Janusza Sybisa”. Ale niewielu wiedziało, że legendarny piłkarz był na skraju życia i śmierci. Było to spowodowane trudnościami finansowymi. Jeszcze jako zawodnik Sybis rozwiódł się z żoną i stracił dom oraz wszystkie pieniądze. Wtedy Sybisowi pomogli fani, dla których stał się tym idolem. Pomogło to zawodnikowi przetrwać wszystkie próby i zakończyć swoją karierę na wysokim poziomie.