Wrocław dał światu wiele utalentowanych działaczy kultury, zwłaszcza tych, którzy odniosły sukcesy na polu aktorskim. Wśród nich są Gabriela Kownacka, Martyna Witowska, a także nasza dzisiejsza bohaterka, Kinga Preis. Zapraszamy do zapoznania się z jej podróżą w świecie kinematografii na stronie iwroclaw.com.
Dlaczego jest uważana za osobę sukcesu
Włączając aktorkę Kingę Prejs do listy 10 najwybitniejszych działaczy kultury z Wrocławia, jeden z wrocławskich portali nazwał ją także „perfekcyjną w każdej, nawet najdrobniejszej roli”. Wiele osób zauważyło, że pojawienie się aktorki w jakimkolwiek filmie wywołuje żywe zainteresowanie, a nawet ekscytację wśród widzów.
Preis jest absolwentką Wrocławskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i przez długi czas grała w miejscowym teatrze. Jak widać z biografii wielu aktorów filmowych, teatr był dla nich przyczółkiem, który pozwalał doskonalić ich umiejętności – tak było również i w tym przypadku. Na sukcesy w kinie nie trzeba było długo czekać – Kinga zdobyła dosłownie wszystkie najważniejsze nagrody (niektóre nawet kilkakrotnie): Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, Polską Nagrodę Filmową „Orzeł” i inne. Co ciekawe, zdobywając drugą nagrodę „Orła” za najlepszą rolę kobiecą, stała się drugą aktorką, która dwukrotnie zdobyła tę nagrodę.
Charakterystyczną cechą Kingi Preis jest to, że potrafi uczynić swoją rolę jedną z najbardziej wyrazistych w filmie lub spektaklu, niezależnie od tego, czy jest główną, czy drugoplanową. Jeśli chcecie się w tym przekonać, zwróćcie uwagę na serial „Boża podszewka” Izabeli Cywińskiej lub film „Dom zły”. Te dzieła weszły już do historii polskiego kina i zebrały przychylne recenzje krytyków i widzów. Nawet po tych sukcesach teatr nadal zajmuje ważne miejsce w życiu aktorki. I to nie tylko teatr klasyczny, ale także telewizyjny, gdzie Kinga Preis wystąpiła w wielu znakomitych spektaklach.
Początki
Aktorka pochodzi z Wrocławia, urodziła się w 1971 roku. Biografowie zauważają dość zabawny z perspektywy czasu fakt – Kinga Preis, która zdobyła liczne nagrody w świecie kina, nie od razu dostała się na studia teatralne. Dwukrotnie nie zdała egzaminu, przyjęto ją dopiero za trzecim razem, choć przystępowała do niego bez większej wiary w sukces. Oto, co powiedziała na ten temat:
„Często mam takie wrażenie, że jak bardzo czegoś chcę, to mi się nie spełnia. Kiedy odpuszczam, to wszystko przychodzi samo.”
W 1996 roku nasza bohaterka ukończyła Szkołę Teatralną we Wrocławiu. Szybko zaczęła pracować w miejscowym Teatrze Polskim. Kinga była z nim związana od 1995 do 2012 roku. Jak widać debiut w teatrze miał miejsce jeszcze przed ukończeniem studiów. Wówczas zagrała główną rolę w „Kasi z Heilbronnu” Heinricha Kleista w reżyserii Jerzego Jarockiego. Już wtedy dziewczyna zrobiła ogromne wrażenie na widzach i krytykach, wcielając się w postać prawdziwie i wyraziście za pomocą postawy, gestów, mimiki oraz sposobu chodzenia.
Film

W 1996 roku Preis zagrała w filmie telewizyjnym „Niepisane prawa” z cyklu „Opowieści weekendowych” Krzysztofa Zanussiego. A już w 1997 roku można było ją zobaczyć w filmie Michała Rosy „Farba”. Minął kolejny rok i młodej aktorce powierzono rolę ciężarnej narkomanki w filmie Witolda Adamka „Poniedziałek”. Taśma przyniosła wspomnianą nagrodę za najlepszą rolę drugoplanową na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. A po „Poniedziałku” przyszedł „Wtorek” – kontynuacja opowieści tego samego reżysera.
O umiejętnościach aktorskich naszej bohaterki świadczą różne przypisane jej role:
- Matka alkoholiczka w filmie „To ja, zlodziej” Jacka Bromskiego (2000).
- Zimna bizneswoman w „Ciszy” Michała Rosy (2001). Bohaterka po spotkaniu z zakochanym w niej mężczyzną przechodzi wewnętrzną przemianę. Za tę rolę aktorka została ponownie uhonorowana na festiwalu w Gdyni.
- Żona więźnia Dawida w filmie „Symetria” Konrada Niewolskiego (2003). Sam film zdobył wiele nagród, a Kinga Preis przyczyniła się do tego swoją wyrazistą grą.
- Tłumaczka Bożena w komediowo-lirycznym filmie Michała Kwiecińskiego „Statyści” (2006).
- Psycholog w filmie „Ogrody Luizy” (2007) Macieja Wojtyszki. W tym filmie między młodymi ludźmi, pacjentami szpitala psychiatrycznego rodzą się uczucia, a bohaterka Preis staje się świadkiem tych wydarzeń. Później wcieliła się w nieco podobną rolę, psychiatry Karoliny w „Sali samobójców” Jana Komasy.
- Rola milczącej, samotnej kobiety w wybitnym filmie „Cztery noce z Anną” Jerzego Skolimowskiego (2008). To film o miłości, pełen intensywnych emocji.
Kinga Preis zdobyła tak wiele nagród filmowych, że niektórzy nazywają ją polską Meryl Streep. Czasami na festiwalach i konkursach rywalizowała sama ze sobą – po prostu nie było innych konkurentów.
Teatr

Kariera teatralna Kingi Preis rozwijała się równolegle z karierą filmową. Jej role wyróżniały się niezwykłą psychologiczną głębią. Wrocławska aktorka wyróżniła się szczególnie rolą w „Płatonowie – akcie pominiętym” – dramacie opartym na sztuce Antoniego Czechowa. Warto również wspomnieć jej rolę w „Historii PRL – według Mrożka”.
O roli Marii w „Woyzecku” jedna z recenzentów napisała, że jest to wulkan instynktów macierzyńskich i płciowych. Wyrażają się one w nieokiełznanym, wulgarnym śmiechu, lubieżnych ruchach i spojrzeniach. A o innej roli Kingi (Klary w „Przypadku Klary”) powiedziano tak:
„Bo kimże jest Klara, obdarzona przez Kingę Preis we wrocławskim przedstawieniu kpiącym i zarazem nieśmiałym uśmiechem, lekceważącym z jednej i ufnym z drugiej strony spojrzeniem, niewinnością i zepsuciem, naiwnością i trochę zwierzęcym instynktem niemal w jednej chwili? Jest zwyczajna i niejednoznaczna. Nie po raz pierwszy zresztą aktorka udowodniła, że potrafi nakreślić portret kobiety kryjącej w sobie tajemnicę, właściwie do końca trudną do przeniknięcia.”
Bardzo wymowne cechy!